Nic już nie mówię .. nie będę obiecywała po raz kolejny, że się poprawię. Jakoś mój synuś nie lubi chyba robótek ręcznych, bo zdecydowanie mnie od nich odciąga. Zaniedbałam wszystko - i hafty i Wasze blogi, za co bardzo, ale to bardzo Was przepraszam. Nie mogę jakoś się ze wszystkim zorganizowac. Moja wydajność jest zdecydowanie mniejsza niż przed ciążą. po prostu nie wyrabiam się z tym co sobie zaplanuję.
Ale obiecałam wstawić foteczki pokazujące wykorzystanie haftów z poprzedniego wpisu.
Hipcio wskoczył na polarkowa podusię:
A imię wskoczyło sobie na taki oto śliniaczek:
Obie te rzeczy trafiły do Maciusia - drugiego synka mojej koleżanki. Bo wszystkie Maćki to fajne chłopaki
.
Do Pilchowa - pytałas się mnie w komentarzach, jak nazywa się wzór panienki, która gotowa biega gdzies tutaj po moim blogu. jest to felicity - chyba wróżka, chociaż do końca nie jestem pewna. Jeżeli jest inaczej, to na pewno w komentarzach ktoś mnie poprawi. W każdym razie schematów z ta postacia jest sporo i są naprawdę wesołe i przyjemne w xxx.
Hipcio skończony został już jakiś czas temu. Jednak osoba, dla której był przeznaczony zaglada tutaj, dlatego nie mogłam wcześniej go pokazać.
Ostatecznie wygląda tak:
I jeszcze na lekkim zbliżeniu:
Dodatkowo zrobiłam jeszcze mały drobiazg, również z przeznaczeniem dla tej samej osoby:
Do wyszycia tego imienia użyłam muliny DMC Color Variations - 4020. Efekt w rzeczywistości zdecydowanie lepszy niż na zdjęciu. W kolejnym wpisie pokażę jak wykorzystałam te dwa hafciki.
Powróciłam na chwilkę do damy z psem. Chudziny troszkę przybyło, chociaż muszę się przyznać, że naprawdę niewiele nad nią posiedziałam. Jakoś ostatnio brakuje mi czasu dosłownie na wszystko. Chyba za dużo sobie na głowę wzięłam. Ale podobno im więcej mamy zadań tym lepiej sobie z nimi radzimy. Czy to będzie prawda w moim przypadku to się okaże.
Poniżej jest dama z poprzedniego wpisu. Wklejam tak dla przypomnienia, bo o niej było już tak dawno temu, że pewnie nie pamiętacie o czym mówię - hahahaha. 
Opornie, bo opornie ale krzyżyków w tej pracy przybywa. Cieszę się z tego niezmiernie, bo plany dla Żuczka też mam, więc muszę się sprężyć. Poza tym Galeon też musi być zrobiony, gdyż obiecałam sobie dać go mężowi na urodziny - mam dwa miesiące na jego skończenie. Ciekawe czy mi się uda.
Koniec rozważań - pokazuję efekty mojej pracy - głownie wieczorkami przy jakimś filmie, bo w ciągu dnia to czas mi tak szybko umyka, że nawet nie wiem kiedy.
Dziewczyny - lubię czytać Wasze komentarze. Tak mi zawsze humor poprawiają, sprawiają że się uśmiecham i w ogóle - cóż więcej pisać - jesteście Kochane.
Dodałam nową kategorię - Moja muzyka. Są piosenki, które uwielbiam i w sumie chciałabym je Wam przedstawić. Teraz umuzykalniam mojego synka - żeby potem nie słuchał jakiś dziwnych dźwięków. Niekoniecznie moje typy, ale chyba same wiecie o co mi chodzi.
Jedną z moich ulubionych piosenek jest El Tango de Roxanne z filmu Moulin Rouge. Film ogólnie to znam na pamięc. Tyle razy go widziałam. Spotkałam się nawet z opinią, że są osoby, które nie mogą "przejść" przez ten film. Ja po pierwszym obejrzeniu też jakoś dziwnie na niego patrzyłam. Te szybkie zwroty kamery, że nie wiadomo na co się patrzeć, dziwne postaci .. ale już drugi raz - po prostu mnie oczarował. Może i za pierwszym razem by tak było, gdybym filmu nie oglądała z kims tylko sama się na nim skupiła. Innym razem napiszę więcej o filmie.
Wracając do piosenki - wykonuje ją nasz rodak - Jacek Koman, którego zresztą mogliśmy teraz oglądać w filmie "Kochaj i tańcz". Jacek po prostu jest rewelacyjny w tym wykonaniu słynnej Roxanne - zespołu The Police. Dodatkowo ciarki mnie przechodzą w momencie, gdy Ewan Mcgregor zaczyna śpiewać:
His eyes upon your face
His hand upon your hand
His lips caress your skin
Its more than I can stand
Why does my heart cry?
Feelings I cant fight
Youre free to leave me
But just dont deceive me
And please
Believe me when I say
I love you
Cóż - kto zna piosenkę pewnie sobie chętnie przypomni, kto nie - zapraszam do obejrzenia. Warto. Pewnie nie jest to pierwsza i ostatnia piosenka z tego filmu, gdyż jest tam sporo znanych hitów w nowych - zupełnie odmiennych aranżacjach. Dobra, koniec gadania:
Mam nadzieję, że podobało się. Poniżej - może nie dla porównania - ale dodatkowo zamieszczam wersję oryginalną - czyli zespołu The Police - ze Stingiem na czele:
Wierzę, że nie przechrzcicie mnie za tę kategorię. Zawsze taki wpis można ominąć
. Tak po prostu.
Powiedzcie mi proszę, czy lepiej Wam się czyta z takiego czerwonego tła, czy może wrócic do poprzedniego - biało - szaro różowego?
Normalnie mi wstyd. Wstyd niesamowity. Obiecuję Wam i obiecuję, że napiszę a potem te dni tak szybko uciekają, a wpisu jak nie było tak nie ma ... i nagle siadam do komputera, otwieram bloga i patrzę, że nie było mnie tutaj od tygodnia. Gdzie się podziały te dni??? Przecież ich nie przespałam. No dobra - częściowo mój czas wolny został zamieniony w sen. Odczuwam znów taką potrzebę, aby po południu pospać. Dokładnie tak samo jak na początku ciąży. A teraz - to prawie połowa, bo jestem w trakcie 19 tygodnia. Jak ten czas szybko leci.
Ale aby nie było, że nic nie robię, to pokażę ten drobiazg, który przygotowuję. Jest to jedna z postaci przesympatycznej serii Charlie's Ark. Świetnie się robi, do tego są przyjemne kolorki - oj nasz Żuczek na pewno będzie miał gdzieś koło siebie obrazki z tej serii. Bo ten -jak na razie trafi do innego dzieciaczka. 
Jeszcze tylko kreski, kreski, kreski - czyli to, co każda z nas lubi najbardziej. Ach i dodatkowo dwa supełki - tak na deser. 
niedziela, 21 marca 2010
Zajrzało tutaj:: 57909
Żadnych banałów pisać o sobie nie będę ... bo niby po co? Przecież to nudne ;)
Lepiej poczytać sobie wpisy ...
O moim raczkowaniu w krzyżykowaniu, marszu w szyciu i biegu w codziennym życiu ...
| « wrzesień » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | ||||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: